Znajomi namówili mnie na wycieczkę last minute, w której programie znajdowało się zwiedzanie kilku włoskich miast, w tym oczywiście Rzymu, Pizy, Mediolanu i Wenecji. Wycieczka nazywała się Perły włoskiej architektury. I miejsca odwiedzone przeze mnie pierwszy raz, rzeczywiście wydawały mi się perłami, ze względu na swoje piękno i kształt. Miałam okazję zobaczyć Koloseum, Krzywą Wieżę, przepłynąć gondolą po Weneckich kanałach, wszystko dzięki temu, że dałam się namówić na wycieczkę last minute, zamiast siedzieć w domu i nie wiedzieć, co ze sobą zrobić. Co prawda trochę przeszkadzała mi na miejscu temperatura sięgająca czterdzieści stopni w skali Celsjusza, ale nie była na tyle problematyczna, by zaburzyć ogólny, pozytywny charakter wyjazdu. Trochę dokuczała, to tyle. Z drugiej strony, perły włoskiej architektury pięknie wyglądały oświetlone przez jasne, mocne słońce. Wydawały się jeszcze bardziej wyraźne, dokładnie można było dostrzec każdy szczegół architektoniczny, co dla mnie osobiście było atrakcyjne, ponieważ interesuję się sposobami konstrukcji dawnych budynków. Myślę, że znajomi dali mi dobrą okazję na zwiedzenie Włoch, mówiąc mi o tej ofercie last minute.